Porady

Nawilżacze

Na początku warto nieco uściślić, w jakim celu tak właściwie nawilżamy powietrze. Zabieg ten służy on nie tylko roślinom, ale też nam samym. Dla roślin a szczególnie dla tych z rodziny marantowatych to szansa na prawidłowy wzrost, rozwój, właściwy pokrój samej rośliny oraz choć odrobinę odwzorowuje warunki, w których żyją w naturze. Nie bez znaczenia jest to, że w przypadku normalnej wilgotności naszych domów rośliny manifestują swoje niezadowolenie np. suchymi końcami liści, powolnym rozwojem oraz rozwijaniem rurek, których kondycja jest wyraźnie gorsza.

Co więcej, stosowanie nawilżania nam samym daje dużo lepsze oddychanie, zmniejsza zapadalność na choroby układu oddechowego, ponieważ zmniejsza wysuszenie i podrażnienie śluzówek, spojówek, zmniejsza łzawienie oczu, a także ma ono wpływ na prawidłowy sen. Normalna wilgotność powietrza w naszych domach waha się w granicach 30-60%, optymalna dla człowieka jest wilgotność 40-60%, w takiej czujemy się komfortowo. Marantowate wymagają zwiększonej wilgotności powietrza, jednak niektóre z nich nieco więcej „wybaczają”. Np. maranty czy Ctenanthe wykazują się nieco większą tolerancją na niższą wilgotność, spokojnie będą rosły bez skazy przy nieco niższych wartościach. Niektóre divy reagują na taką wilgotność momentalnie.

Zanim przejdziemy do omówienia sposobów nawilżania oraz sprzętu, który nam w tym może pomóc, należy zaznaczyć jeszcze jedną rzecz. Mianowicie argument, który czasami pojawia się w dyskusjach mówiący „nasze babcie nie miały nawilżaczy, jedynie zraszały i rośliny im pięknie rosły”. Owszem, tak właśnie było, jednak warto zaznaczyć, iż nasze babcie i prababcie mieszkały zazwyczaj w „starym” budownictwie, gdzie częściej był potrzebny pochłaniacz wilgoci niż nawilżacz. Dzisiejsze mieszkania i domy są budowane w taki sposób, aby budynek nie utrzymywał nadmiernej wilgotności. Ponadto, nasz klimat również temu nie sprzyja.

W poprawie wilgotności możemy sobie pomóc za pomocą sprzętu elektronicznego lub zastosować bardziej tradycyjne metody, o czym rozpisywałyśmy się w dziale pielęgnacji jak nawilżać. Chcąc omówić sposoby nawilżania, musimy poznać podstawowy podział nawilżaczy:

  • ultradźwiękowe
  • ewaporacyjne
  • parowe

Warto także zaznaczyć, że posiadanie nawilżacza bez możliwości kontrolowania jego skuteczności nie ma większego sensu. Jeśli nie posiadamy higrometru wbudowanego w urządzeniu nawilżającym, powinniśmy się zaopatrzyć w takowy i ustawić go w danym pomieszczeniu.

Nawilżacz ultradźwiękowy

Urządzenie wykorzystuje fale o wysokiej częstotliwości 20kHz-1GHz nierejestrowane przez ludzkie ucho, jednak niektóre zwierzęta słyszą je i stąd odwieczna batalia, czy są to nawilżacze właściwe dla właścicieli czworonogów. Brak tu konkretnego stanowiska ze strony, chociażby weterynarzy, nie istnieją konkretne zalecenia, lecz za drażniący dla zwierząt podaje się zakres od 20-25kHz. Dlatego też najlepiej jest porównać to z parametrami nawilżacza i podjąć odpowiednią decyzję.

Prawda jest taka, że większa część użytkowników tych sprzętów twierdzi, że ich psy i koty zupełnie nie reagują na taki nawilżacz albo wykazują uprzejme zainteresowanie. Stąd też kwestie stosowania w domu ze zwierzętami pozostaje nierozwiązana. Nie znalazłyśmy wiarygodnych i aktualnych publikacji na ten temat, a kilka rozmów z weterynarzami to niewielka argumentacja. Także argument o szkodliwości dla zwierząt, póki co zostanie pominięty w tym zestawieniu.

Działanie takiego nawilżacza polega na rozbiciu cząsteczek wody przez falę dźwiękową o wysokiej częstotliwości. Urządzenie wydziela delikatną mgiełkę (określana też jako mgiełka zimna), która unosząc się w powietrzu podnosi jej wilgotność. Istnieją oczywiście wersje z wbudowanym higrometrem lub bez niego.

Zalety:

  • stosunkowo tani (w kupnie, nie w kontekście kosztów użytkowania)
  • łatwo dostępny
  • szeroki wybór modeli
  • cicha praca, energooszczędność

Wady:

  • rozbijając cząsteczki wody rozbija także wszystkie inne elementy w niej zawieszone, takie jak metale ciężkie, minerały, drobnoustroje (bakterie, pleśń itp.) oraz wszelkie środki chemiczne użyte podczas czyszczenia urządzenia. Dlatego też nie jest zalecane stosowanie do nich olejków eterycznych
  • biały osad obecny wokół nawilżacza na meblach czy podłodze
  • powinna być do niego użyta jedynie woda destylowania lub poddana odwróconej osmozie, by uniknąć części powyższych problemów, zatem koszt miesięczny eksploatacji wzrasta
  • z powodu sposobu działania nie powinno się ich czyścić środkami chemicznymi, najlepsza będzie zwykła woda i mydło
  • wymaga częstego odkamieniania urządzenia

Warte uwagi jest rozwinięcie pierwszej wady nawilżacza ultradźwiękowego. Poprzez jego działanie wraz z mgiełką wodną w powietrze unoszą się właśnie drobnoustroje, minerały, chemikalia, pleśń czy olejki, które aspirujemy drogą oddechową do płuc. Takie cząsteczki mają czasem nawet 0,03 mikrona średnicy i wszystko ląduje w naszym układzie oddechowym. Może to powodować szereg komplikacji natury zdrowotnej i ten fakt został rzeczywiście udowodniony naukowo. Poniżej znajdziecie odnośniki do kilku ciekawych stron, zarówno publikacji naukowych, jak też zwykłych artykułów i informacji, warto zgłębić swoją wiedzę. Ma to znaczenie zarówno dla nas, jak i roślin, a ich prawidłowe użytkowanie oraz konserwacja pozwoli uniknąć niepotrzebnego ryzyka.

LINKI

Nawilżacz ewaporacyjny

Działa on na zasadzie naturalnego procesu odparowania wody, urządzenie zasysa suche powietrze dzięki pracy wentylatora, wymusza jego przepływ przez specjalny filtr, oddając do otoczenia czyste i nawilżone powietrze. Powietrze jest dodatkowo przyjemnie schłodzone. Wyeliminowany jest problem mgiełki z pełną zawartością wody dolanej do nawilżacza.

Zalety:

  • higieniczny
  • można używać wody kranowej
  • nieskomplikowana budowa (mniej elementów, mniejsze szanse, że coś się zepsuje)
  • mgiełka jest zawsze chłodna, nie podnosi temperatury otoczenia
  • energooszczędny
  • stosunkowo cicha praca
    obojętny dla zwierząt

Wady:

  • wymaga częstej zmiany filtrów (większe koszty eksploatacji)
  • mniejszy wybór modeli
  • stosunkowo wyższa cena w porównaniu z ultradźwiękowymi

Nawilżacz grzejnikowy

Jest to wersja analogowa nawilżacza ewaporacyjnego, naczynie, najczęściej ceramiczne, rzadziej z innych materiałów, które wieszane jest na kaloryferze i pod wpływem ciepła z grzejnika w sezonie grzewczym lub po prostu na drodze parowania podnosi wilgotność. Warto zaznaczyć, że choć niewątpliwą zaletą jest jego niska cena i niski koszt eksploatacji, to powietrze nawilżane jest tylko lokalnie, czyli np. skorzystają na tym rośliny stojące na parapecie bezpośrednio nad nim.

Nawilżacz parowy

Nawilżanie powietrza polega tu na tym, że woda pod wpływem temperatury jest doprowadzana do wrzenia i wytwarza ciepłą mgiełkę. Przypomina swoim działaniem inhalator. Są to nawilżacze najprostsze i stosunkowo najstarsze. Taka para wodna nie może być bezpośrednio skierowana na żadną roślinę !

Zalety:

  • ciepła para wodna jest bardzo higieniczna
  • brak elementów wymiennych
  • niska cena

Wady:

  • Duży pobór prądu, znaczny wzrost kosztów eksploatacyjnych
  • Nieznacznie podnosi temperaturę otoczenia, co nie każdej roślinie będzie sprzyjać, nam również.
  • Przy pozostawieniu dzieci bez nadzoru może dojść do poparzenia parą wodną lub samym sprzętem (urządzenie bardzo się nagrzewa).

Niezależnie od tego, jaki rodzaj nawilżacza wybierzemy, musimy pamiętać o kilku wskazówkach dotyczących jego wyboru lub eksploatacji:

  • Nawilżacz powinien być czyszczony CODZIENNIE. Najlepiej wodą z delikatnym płynem do mycia naczyń, mydłem lub płynem do mycia akcesoriów dziecięcych. Po każdym użyciu powinniśmy umyć elementy mające kontakt z wodą i mgiełką.
  • Wymieniajmy regularnie filtry, jeśli takie właśnie posiadamy w naszym modelu według zaleceń producenta.
  • Sprzęt narażony na osadzanie się kamienia (głównie ultradźwiękowy) powinien być regularnie odkamieniany, ponieważ zwiększa to jego żywotność.
  • Nie należy zostawiać wody po zakończeniu pracy nawilżacza, w takiej wodzie mogą rozwijać się drobnoustroje. Po zakończeniu pracy pojemnik na wodę powinien być opróżniony i napełniany przed ponownym użyciem.
  • Kupując nawilżacz musimy pamiętać o podstawowych parametrach, które podaje producent i które mogą mieć dla nas znaczenie, np. wydajność, pojemność zbiornika na wodę, głośność pracy, czy ma np. opcję trybu nocnego, czy ma higrostat, koszty eksploatacyjne, w tym np. koszt wymiennych filtrów. W przypadku wydajności podawana wartość jest najczęściej w m2 powierzchni lub w ilości ml/h. Jeśli kupimy nawilżacz z parametrem wydajności np. 20m2 a postawimy go w salonie z otwartą kuchnią o powierzchni łącznej 30m2, to nie oczekujmy, że taki nawilżacz nam da wymierne korzyści.
  • Otwieranie okien, częste wietrzenie i podobne czynności dążące do bezpośredniej wymiany powietrza będą regularnie obniżać wydajność nawilżacza. Jego parametry są liczone na konkretną ilość m2 pomieszczenia zamkniętego.
  • Pamiętajmy, że im więcej nie zawsze oznacza lepiej, nie doprowadźmy do sytuacji, gdy ściany pokryją się pleśnią z powodu notorycznej wilgotności oraz braku przepływu powietrza, a to odbije się na zdrowiu naszym oraz naszych roślin. Ultrawysokie wartości wilgotności (są rośliny wymagające takich warunków) powinny być osiągane w terrariach i innych zamkniętych przestrzeniach z odpowiednimi warunkami, a nie w naszym domu.

Posty które mogą Cię zainteresować...

4 komentarze

  • Reply
    Sowa
    9 sierpnia 2020 at 12:42

    Ja mam nawilżacz ultradźwiękowy. Nie bardzo wiem czemu, ale nie mam żadnego osadu z mgiełki, mimo, że długi czas używałam wody prosto z kranu. Kamień owszem jest – w urządzeniu. Czytałam o “białym pyle”, ale na razie to wygląda jak odparowanie słonej wody. Jeśli chodzi o dźwięk i zwierzęta. Psy słyszą w zakresie do 65 tys herców (zależnie od rasy), nawilżacz pracuje na ok. 180 tys herców. Nie wiem jak miałoby to im przeszkadzać 🤔 ciężko mi wśród wiadomości w internecie ocenić co jest powtarzaną marketingową sztuczką, a co nie.

    • Reply
      Prayer Plant Girls
      14 sierpnia 2020 at 20:28

      Brak osadów w trakcie używania nawilżacza ultradźwiękowego może świadczyć o tym, że nawilżacz ma filtr, który najczęściej trzeba wymieniać co jakiś czas.
      Co do częstotliwości, która jest używana w nawilżaczach ultradźwiękowych- żaden producent nie podaje zakresu, na którym pracuje nawilżacz (sprawdziłyśmy ogromną ilość producentów i modeli, brak takich informacji dla użytkownika), nie ma takich wartości w jakiejkolwiek specyfikacji a ultradźwięki są w zakresie 20kHz a 1GHz (ogromna rozpiętość) a zakres gornej granicy dla psów to 45-70kHz, także wszystko łapie się na zakres działania ultradźwięków i jest teoretycznie możliwe, by psy słyszały pracę takiego nawilżacza, brak jest jednak jednoznacznej opinii w tym temacie i takie też jest nasze podejście- w poście wyraźnie zaznaczyłyśmy, że nie obieramy stanowiska w tej sprawie, lecz na ten aspekt zwrócić uwagę przy porównaniu 3 różnych typów sprzętu musimy a do oceny pozostawiamy czytelnikowi. Pozdrawiamy

  • Reply
    Magda
    9 września 2020 at 14:17

    czy dodanie olejku zapachowego do nawilżacza może w jakiś sposób zaszkodzić roślinom?

    • Reply
      Prayer Plant Girls
      12 września 2020 at 01:12

      Przede wszystkim należy się upewnić czy dany nawilżacz przewiduje taką opcję. Jeśli producent nie napisał, że można dodawać do niego olejków eterycznych, to nie należy tego robić. Jeśli chodzi o rośliny, to stosowanie olejków eterycznych w nawilżaczach do tego przeznaczonych nie powinno mieć dla nich większego znaczenia.

Leave a Reply